Komunikacja miejska w Olsztynie, pasażerowie na gapę to plaga.

W Olsztynie mamy realny problem z pasażerami, którzy nie płacą za bilety komunikacji miejskiej. Statystyki mówią, iż użytkownicy publicznego transportu są winni firmom przewozowym już 436 mln złotych. Miasto Olsztyn nie jest jednak jedynym na mapie miejscem, gdzie znajdziemy osoby rezygnujące z zakupu biletu. 

Jak pokazują oficjalne dane statystyczne aż 134 mln złotych to dług użytkowników komunikacji miejskiej na Śląsku. Nieco mniej mają do oddania mieszkańcy Wielkopolski (119 mln zł). Jakie są tłumaczenia gapowiczów? Większość wskazuje na fakt, iż zapomniała skasować bilet lub też właśnie miała to zrobić. Takie spotkanie zawsze kończy się mandatem, który często nie jest opłacany. Sytuacja nie wyglada wiele lepiej w województwie mazowieckim, gdzie gapowicze wygenerowali dług na poziomie 46,4 mln zł. Najmniej gapowiczów podróżuje komunikacją w województwie podlaskim podkarpackim i lubelskim. 

Jak prezentuje się sytuacja w Olsztynie?

Wiadomości z Olsztyna jasno wskazują, że województwo warmińsko-mazurskie nie uchroniło się przed plagą osób rezygnujących z biletów komunikacji miejskiej. Obecnie znajdziemy w całym województwie 4254 dłużników, którzy muszą spłacić prawie 9000 zobowiązań. Całkowita kwota zobowiązań to ponad 3,5 miliona złotych, a miejscowym rekordzistą jest mieszkaniec Olsztyna. Do zwrotu uzbierało się mu ponad 37 tysięcy złotych! Zarówno w mieście, jak i pod Olsztynem gapowicze przyjmują wersję, że jazda bez biletu to oszczędność pieniędzy. Faktycznie koszt jazdy na gapę jest dużo wyższy, gdyż w przypadku kontroli podróżujący naraża się na dodatkowe koszty. Często sprawy kończą się w sądzie, a niekiedy sprawą zajmuje się komornik. Olsztyn pod tym względem jest więc podobny do innych aglomeracji w całej Polsce. Na szczęście wśród pasażerów są także uczciwe osoby, 41% potwierdza, iż kasuje bilet ze względu na swoją uczciwość. Natomiast trzy czwarte podróżujących wskazuje, iż obawia się konsekwencji związanych z brakiem biletu.

Komunikacja miejska w Olsztynie istnieje od lat i ma się dobrze. Niestety przykłady osób związanych z olsztyńskim transportem utwierdzają tylko kolejne osoby w przeświadczeniu, że mocna jeździć bez biletu. Średnia wieku gapowiczów to 26 do 35 lat, jednak nie brakuje osób starszych. Rekordową liczbę mandatów za brak biletu otrzymują corocznie mężczyźni w wieku od 40 do 50 lat. Jak więc widać miasto Olsztyn to nie jedyne źródło problemu, ponieważ jazda na gapę stała się sportem, a na arenie zmagań zawsze stają naprzeciwko siebie kontroler oraz pasażer.